Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for the ‘restauracja’ Category

63487835_f97a7bff1e_o

… w pracach Davida Villeca i w obiektywach aparatów, czyli małe co nieco do pooglądania w ramach przerywnika. Bistro musi jednak obrosnąć historią ludzi którzy zatrzymują się w pędzie życia przy kawiarnianym stoliczku… 

 

581367847_3718ea9810
villec_bistro1900
320882432_41f076824a

Reklamy

Read Full Post »

1696837_wino3

Wczoraj do ART DECO / Bistro Bar dotarły nowe zapasy wina.
Przez całą zimę możecie smakować zarówno
swoich ulubionych gatunków, jak i winnych nowości.

A tymczasem, postanowiliśmy zaczerpnąć z internetu trochę najświeższych wieści ze świata wina. Szczególnie przypadła nam do gustu strona http://www.vinisfera.pl i artykuł na temat szans na produkcje polskiego wina. No i ta galeria z Chile! Albo Boskie Buenos… Marzenie… Żeby się można teleportować…
A tymczasem kilka słów o zasadach podawania win zwłaszcza, że święta za pasem i wielu z nas ma dylemat w jakim szkle serwować konkretny rodzaj wina. Ten temat wyczerpująco traktuje portal www.vip.xyx.pl.

Read Full Post »

autumn-photography-1Myślę sobie właśnie, że taka jesień nieźle „rozdwaja”. No bo z jednej strony wspomnienie lata z resztkami opalenizny, kolejnym albumem zapełnionym świeżymi fotografiami, a z drugiej – widmo nadciągającej zimy… A w tzw. „międzyczasie”: wiatr, szaruga i deszcz. Br… Dlatego dzisiaj, łapiąc ostatnie promienie jeszcze ciepłego słońca, postanowiłam przeciwdziałać jesiennej depresji. W tym celu przeryłam internet, który podał mi mniej więcej takie porady.

Powinniśmy się ubierać w kolorach jesieni, bo przecież barwy mają kolosalny wpływ na nasze samopoczucie. Niestety nic na temat jak się uszczelnić się przed deszczem i urywającym głowę wiatrem, zwłaszcza, że zalecane są długie spacery po parku. Wędrówki pozytywnie wpływają na kondycję i są antidotum na bezsenność.

Autorzy publikacji piszą też o „smakowaniu jesieni”. Jej korzennych przypraw, często serwowanych w alkoholu w formie popularnych „grzańców”. Słusznie zauważają, że jednak znacznie ważniejsze niż to, co pijemy jest gdzie i z kim. Wszystko najlepiej smakuje z przyjaciółmi, w przytulnym miejscu – choćby w barze z brzęczącą w tle nastrojową muzyką. [Na marginesie: wczoraj był u nas Pan który sprawił nam radość, gdy zobaczyliśmy że czyta przyniesioną z domu książkę ;-)]
Jesień pachnie też „ciepłem”. Nic przecież nie sprawia nam tyle przyjemności jak nagrzany dom, zwłaszcza gdy wracamy trochę zmoknięci. I gorąca herbata z cytryną smakuje wtedy jak nigdy dotąd…
Oczywiście do tego zestawu należy dołączyć pogodę ducha, uśmiech od ucha do ucha, ulubioną muzykę, sporty, ciekawe lektury, itd, itp…
Trochę dużo tego i mamy poważne obawy, że tej jesieni na wszystkie pozycje z powyższej listy zbraknąć nam może czasu i energii. Ale już teraz sięgnę po nowy album Anny Marii Jopek. Szkoda tylko, że nie ma  nas w Ostrowcu. Posiedzielibyśmy sobie w naszym małym lokaliku… W tym samym, gdzie na początku września [kiedy to było???!!!], w menu zamieściliśmy cytat z mojego ulubionego utworu wokalistki…

„Mrok, jak kosmaty pies. Patrz wrzesień już, czas rozpalić piec.
Posmutniało w ogrodzie i nagle postarzało się. Miałeś przecież być?
Autobus twój szedł. Wiem jest już późno.
Wróć w lampy ciepły krąg. Do szafy płaszcz. Jabłkami pachnie dom.
Przemoczony poeto siądź, skończ ten swój niezwykły wiersz.
Pusta kartka i tylko znów ogarek świecy.
Dla ciebie dziś kupiłam ten zielony szal.
Ostatnie jabłka z drzew postrącał wiatr, a miałeś zerwać.
Zbyt mało ciebie mam. Kilka mądrych zdań, to wszystko.”

Read Full Post »